
Ks. Stanisław Pawlaczek (1940-2021) dawał ludziom przede wszystkim swoją uważną obecność, która niosła pokój. Jego mądrość życiowa przejawiała się w tym, że umiejętnie rozpalał umysły, pokazując, jak wiara i nauka wzajemnie się wspierają.
Był prawdziwym mistrzem intelektu, głęboko wiernym klasycznym fundamentom cywilizacji łacińskiej, który ze swobodą łączył logikę, teorię poznania, filozofię, historię i gruntowną życiową wiedzę. Jako proboszcz, wychowawca, nauczyciel akademicki oraz duszpasterz obecny w mediach, z zaangażowaniem towarzyszył wielu różnorodnym grupom – od działaczy Solidarności, przez środowiska prawnicze, po małżeństwa. Bliska była mu społeczna nauka Kościoła, dlatego w swoim nauczaniu i działaniu propagował i kształtował odpowiedzialne postawy społeczne.
Cenił prawdę. I zawsze poszukiwał dobra w drugim człowieku. Jego pełne miłości spojrzenie uczyło szacunku skuteczniej niż akademickie wykłady. Dawał swoim rozmówcom duchowy dom oraz absolutną pewność, że Bóg na każdego z nich czeka.
Dziękujemy Ci, Księże Stanisławie, za Twoją obecność w naszym życiu.

Bł. Marcelina Darowska (1827–1911) to wzór głębokiej wytrwałości. Odpowiedziała na Boży plan, powołując do życia Zgromadzenie Sióstr Niepokalanek, które dosłownie „jest dla Polski”, by ratować jej duchowe fundamenty. Doświadczona stratą najbliższych, jako młoda wdowa łączyła opiekę nad córką z odważnym tworzeniem placówek edukacyjnych i wychowawczych m.in. w Jazłowcu, Jarosławiu, Niżnowie, Nowym Sączu, Słonimiu oraz Szymanowie. Kierując się programem: „Jaka dziewczyna, taka kobieta, taka żona, taka matka i – takie społeczeństwo”, mimo piętrzących się przeszkód finansowych i carskich zakazów, nie poddawała się pod naporem trudności, tworząc konspiracyjne ogniska polskości. Formowała mężne, roztropne kobiety, które w domach miały podtrzymywać wiarę i patriotyzm. Stworzyła unikalny system edukacji na XIX-wiecznych pensjach dla dziewcząt, którego fundamentami było: 1). nauczyć dzieci żyć Bogiem, 2). być dobrymi Polakami, 3). kochać obowiązek 4). i samodzielnie myśleć. Ta niezłomna matka i wychowawczyni pokazuje, że budowanie przyszłości Narodu wymaga wierności obowiązkom, mądrości oraz odważnego pójścia naprzód.

Bł. Bronisław Markiewicz (1842–1912) – założyciel placówek wychowawczych, społecznik, patriota. W edukacji dostępnej dla najuboższych, rzetelnej pracy i ekonomicznej dbałości o narodowy kapitał widział drogę do zbudowania wolnej Ojczyzny. Świadek dotkniętej nędzą i celowo niszczonej przez zaborcze pijaństwo Galicji, z ojcowską miłością ratował opuszczonych chłopców, dając im bezpieczny dom, nowy start i wszechstronny rozwój. Głosił fundamentalną prawdę: „Wiara, system społeczny, literatura, historia i byt polityczny stanowią o życiu i potędze Narodu”. Był gorliwym entuzjastą pracy nad sobą na poziomach duchowym, intelektualnym i fizycznym, przekonany, że próżniactwo ściąga moralny upadek, podczas gdy narody podnoszą się i potężnieją rzetelną pracą. Choć nie doczekał wolnej Polski, wszystko robił z myślą o tym, by przygotować zasoby i wielkie charaktery do jej zbudowania. Kierując się przekonaniem, iż „taka będzie nasza przyszłość, jaka będzie młodzież przez nas wychowana”, założył zgromadzenia michalitów i michalitek, udowadniając, że tylko wychowanie oparte na religii rodzi dzielne, wielkie postacie zdolne dokonywać rzeczy wielkich.

Św. Josemaría Escrivá (1902–1975) to mistrz odkrywania Boga w codzienności. Założyciel Opus Dei, Wzorując się na Chrystusie, który przez trzydzieści lat kształtował swoje człowieczeństwo w zwyczajnej codzienności, wskazał świeckim drogę do budowania świętości poprzez rzetelne wypełnianie obowiązków rodzinnych i zawodowych. Pokazał, że najprostszą drogą do doskonałości jest podejmowanie ich z miłością, czyniąc z nich w ten sposób przestrzeń duchowego wzrostu. Swoje praktyczne wskazówki zawarł w tomikach aforyzmów: Droga, Kuźnia czy Bruzda. Przypominał, że „praca jest świadectwem godności człowieka i stwarza mu szansę na rozwinięcie własnej osobowości”. Z mocą podkreślał przy tym znaczenie życia sakramentalnego, ukazując, że to właśnie Msza święta stanowi prawdziwe centrum oraz podstawę całego chrześcijańskiego życia. Jego Maryjność opierała się na dziecięcej ufności, zasadzie „do Jezusa przez Maryję” oraz przekonaniu, że Matka Boża jest realną opiekunką w codziennym uświęcaniu się.

Bł. Álvaro del Portillo (1914–1994), pierwszy następca św. Josemaríi Escrivy, to wzór operatywnej wierności i konkretnego działania. Inżynier, prawnik i teolog, zwany „specjalistą od spraw trudnych”, pokazywał, jak łączyć profesjonalizm zawodowy z głębokim życiem duchowym. Jako wybitny ekspert pracował przy Soborze Watykańskim II oraz doprowadził do zatwierdzenia Opus Dei jako pierwszej prałatury personalnej w Kościele. Zainicjował powstanie uniwersytetu medycznego Campus Bio-Medico w Rzymie, rozszerzył działalność Dzieła na dwadzieścia nowych krajów i czterokrotnie odwiedzał Polskę, spotykając się m.in. z polskimi prymasami. Uczył, że jesteśmy stworzeni do rzetelnej pracy, a nawet najprostsze obowiązki stanowią służbę bliźniemu i drogę uświęcenia. Przypominał wymownie: „Jest bardzo dużo ludzi, którzy są dobrzy. Ale nikt im nie powiedział, że mogą być lepsi”. Fundamentem jego uporządkowanej codzienności była codzienna Msza święta, modlitwa oraz przeżywanie każdego zadania w obecności Boga.

Św. Antoni z Padwy (1195–1231) zasłynął jako patron rzeczy zagubionych i tego, co warto odnaleźć. Wybitny kaznodzieja oraz doktor Kościoła, którego życie wypełniły liczne cuda. Odebrał rzetelne wykształcenie w zakonie kanoników regularnych, dzięki czemu stał się jednym z najbardziej wykształconych franciszkanów i pierwszym nauczycielem teologii w swoim zakonie. Przypominał: „Rozum był wcześniej niż książki. Kto więc swój rozum wzbogaca doświadczeniem, ten czerpie z samego źródła mądrości”. Ze względu na porywającą retorykę zwano go „młotem na heretyków”, a o niezwykłym darze słowa świadczy fakt, że Bóg zachował po śmierci w stanie nienaruszonym jego język i struny głosowe. „Natura umieściła przed językiem dwoje drzwi — zęby i usta — aby wskazać, że żadne słowo nie powinno wychodzić bez wielkiej rozwagi.” – przypominał. Jako opiekun ubogich oraz obrońca w sprawach finansowych wywalczył w Padwie ochronę prawną dla niewypłacalnych dłużników.
Św. Antoni szczególnie upodobał sobie Radecznicę koło Zamościa, gdzie w 1664 r. miały miejsce jedyne na świecie, oficjalnie uznane przez Kościół objawienia. Ukazał się i zapewnił: „(…) na tym miejscu chwała Boga Najwyższego odprawiać się będzie. Przeze mnie chorzy, ślepi, chromi i różnymi dolegliwościami utrapieni znajdować i otrzymywać będą pociechy swoje: chorzy zdrowie, ślepi wzrok, chromi chód, zgoła wszyscy uciekający się na to miejsce, bez łaski nie odejdą.”